Historia powstania naszego Towarzystwa (według Krzyśka Skrzypczyka)


A wszystko przez Bin Ladena... a może przez EU07?

Pierwsza część tytułu, jest może trochę przejaskrawiona, aczkolwiek ma pewien związek z naszym Towarzystwem. Gdyby sięgać głębiej w przeszłość, doszlibyśmy do wniosku że winnym całego zamieszania jest niejaki Adaś, który łapczywie zżarł owoc podany mu przez jego żonę Ewę. Po co? Pytanie - po co? Adaś - chłopie! Coś Ty zrobił?!


Pomijając dalsze dzieje...

Po paru tysiącach lat od "wyskoku" Adama, do naczelnika Sekcji Utrzymania Taboru PKP PR - Dariusza Trzcińskiego w lokomotywowni Szczecin Wzgórze Hetmańskie zameldował się niepozorny gość, który chciał zrobić kilka zdjęć:
- (...) na tekstury do symulatora pojazdów trakcyjnych
- A skąd mam wiedzieć czy Pan nie jest przypadkiem od Bin Ladena?
"Karp" na twarzy chwila nerwowego zastanowienia...
- Ma Pan rację! Jestem od wuja Osamy i specjalnie przychodzę po to, żeby wiedział Pan kogo wskazać jako terrorystę.
- No w takim razie nie mam wyboru...

Fakt - faktem zdjęcia zostały zrobione, dzięki czemu za pomocą kolegi Sławka Wieczorka (pośrednio) symulator dostępny na stronie www.eu07.pl rośnie w siłę i na chwałę braci kolejarskiej (tej z wyboru, jak i z zamiłowania). Obiecałem, że na dowód swojej prawdomówności dostarczę symulator w zębach własnych! Po jakimś czasie słowo stało się ciałem. Ach ten niesamowity komputer! Prawie 1 FPS (frame per second). Cóż to była za uczta dla duszy widząc jak poczciwy EN57 a raczej jego koła "(...) a jednak się kręcą!" -© by Mikołaj Kopernik... Dla zainteresowanych: to gość który kazał Ziemi się kręcić dookoła Słońca i jakby tego było mało, dookoła własnej osi. Dlatego ten świat jest taki zakręcony...

Kilka minut rozmowy pozwoliło, na zorientowanie się, że domniemany terrorysta jak i Pan naczelnik mają wspólne zainteresowania, które sprowadzają się do mianownika 1435. Liczba jest to zaiste magiczna, gdyż w głównej mierze wyznacza działania naszego Towarzystwa. Dla braci kolejarskiej jest to liczba wyznaczająca nierzadko "być albo nie być" i to dosłownie! Rozstaw szyn... Ich lśnienie w promieniach słońca... Stukot kół... Stukot kół... Stukot kół... Co to jedzie? DREZYNA!

W czasach kiedy TGV (Francja) jeździ ze średnią prędkością 270 km/h a Shinkansen (Japonia) próbuje go dogonić (pomijając MagLev - - 500 km/h - bo tutaj stukotu kół raczej nie usłyszymy), grupka ludzi przesiada się na drezynę. Aby z oszałamiającą prędkością 20 km/h wznieść się w niebiosa i doświadczyć nirwany...


- (...) bo ja tak chciałbym sobie pojeździć drezyną...
- Przecież to ja na to wpadłem prędzej!
- O nie!
- O tak!
(...)
- Niczego tak nie zrobimy... Potrzebna byłaby jakaś organizacja. (...)
- Hmm... Ale jak to ugryźć?
- Może, trzeba byłoby założyć stowarzyszenie? (...)

Słowo stało się ciałem... Po raz kolejny zresztą... Winowajcami (to jest określenie pozytywne!) są: Dariusz Trzciński, Jerzy Dmitriew i Marek Forkasiewicz. Ja byłem tylko moderatorem. Co to jest moderator? W tym przypadku odniesiemy się do grafitowych wkładów we wnętrzu reaktora atomowego, które spowalniają neutrony umożliwiając kontrolowaną reakcję łańcuchową... Przyczynek do zaistnienia reakcji... Reakcja zaistniała. Wielkie BUM! O czym świadczy galeria naszych zdjęć, a zwłaszcza relacja z 1. Pyrzyckiego Pikniku Drezynowego. Chcesz coś dodać Darku?


Krzysztof Skrzypczyk
(C) Sławomir Wieczorek & Adam Czerwiński 2010
This page is powered by Notepad ;-)